Dzień dobry po świętach! Odpocząłem w gronie najbliższych, wspaniałe uczucie. Jeżeli macie okazję, to korzystajcie z każdej takiej chwili. A teraz do rzeczy. Całkiem niedawno ukazał się mym ślicznym niebieskim oczętom (tak, to jedyne co fizycznie w sobie lubię, więc tak o nich piszę :D) obrazek. Pokażę go Wam.
Pierwsze moje skojarzenie, to takie, że wpadł na to Trynkiewicz, natomiast po chwili namysłu przypomniałem sobie, że niedawno wyszedł po długiej odsiadce, więc raczej nie ogarnia tworzenia memów.
Stawiam więc na gimnazjalistę, który się wkurwił na mamę z podwyższonym BMI, która schowała mu kabel od komputera i zaleciła spacer. No chyba, że jest jeszcze opcja spoconego stulejarza, który chciał poruchać grubą babę, bo myśli, że jak jest cięższa od modelek w tv, to z desperacji mu się odda, zdziwił się i się mści. No nieważne! Każdy ogarnięty dorosły człowiek wie, że poniżej 50kg ważą dzieci, albo kobiety bardzo uwarunkowane genetycznie w kierunku bycia szczupłym. No ale do czego dążę. Mam wrażenie, że osobom otyłym, a w szczególności kobietom, dostaje się najbardziej. A jak już jesteś szczęśliwa, to masz najbardziej przejebane. Napiszesz na murzyna, przepraszam, na czarnoskórego "bambus", jesteś rasistą. Na geja powiesz pedał, jesteś mega homofob. Na polityka powiesz "kurwa", no tu akurat raczej się większość zgadza :) Ale ktoś powie na większą kobietę "co za opasła świnia", większość przytaknie! Jak ona może się ze sobą dobrze czuć, skoro jest gruba!!?? Przejebane nie? Też byście tak chcieli. Pierwsza myśl jaka mi przychodzi przy tych wszystkich obelgach w internecie, (czy też na żywo, bo z wielu opowieści słyszałem, że ludzie nie oszczędzają i osób pulchnych na ulicy) to myśl taka, czy Wy kurwa myślicie, że kobieta, która ma obfite kształty, czy też jak bardziej lubicie określenie, jest gruba, sama tego chciała? Czy naprawdę myślicie, że marzeniem którejś kobiety jest bycie grubą? Tak na logikę, pomyślcie. No ja nie sądzę. Ale są sytuacje, szczególnie w przypadku kobiet, że decydują o tym względy zdrowotne: choroby, a nawet i psychika. Wiele osób zajada stres, to też jest choroba. Sam zajadam stres z tego co zauważyłem. Kiedyś zapijałem, ale mi przeszło. No ale ogólnie są różne powody, przeróżne, ale werdykt internetowych lekarzy jest jeden : GRUBA ŚWINIA, SCHUDNIJ, ALBO UMRZYJ. Wchodzę od długiego czasu na stronę kraglosci.pl można powiedzieć, że jestem jej zagorzałym fanem. 90% kobiet, które publikują tam zdjęcia, mogłyby mi dziennie siadać na twarzy i szurać dupą jak osrany pies sunący po dywanie. Mega laski! Zauważyłem, że jest wielu męskich zwolenników takich kształtów, także i wśród moich znajomych. Wiele osób nie kryje zachwytu, ale oczywiście internet jako miejsce specjalistów wszelkiej maści nie ominął także tej strony i pojawia się tam co jakiś czas jakiś Dr specjalista dietetyk wyraźnie zaniepokojony hormonem tarczycy, cukrzycą, stawami, no i dostaje się szefowej strony, że promuje otyłość i niezdrowy tryb życia! I tak kurwa co chwilę "promowanie otyłości, promowanie otyłości" Kurwa...jego...mać. Tępa strzała jedna z drugą, czy też jakiś gamoń nie rozumieją, że większe babki mogą się czuć kobieco, mogą być kochane i mogą mieć wyjebane na opinie innych? Ależ to musi boleć...Ja już w pewnym momencie odpuściłem tłumaczenia, że takie strony nie promują otyłości, tylko pozwalają uwierzyć innym, zakompleksionym kobietom, że nie tylko podobają się kobiety z katalogów mody, czy dziunie po solarce z tipsami, które mają pierdolca na punkcie wyglądu zewnętrznego, z przewagą pierdolca na punkcie makijażu, gdzie po przebudzeniu się pewnie koło takiej lali bez makijażu, wykurwiłbym jak z katapulty. Strona ta pozwala zrozumieć, że w każdym ciele można czuć się kobieco, atrakcyjnie, bo tam naprawdę jest tyle atrakcyjnych kobiet, że można oszaleć z zachwytu, no i to właśnie internetowych lekarzy boli najbardziej i potem pojawia się magiczne zdanie, że to promowanie otyłości. Ja bym to ujął w ten sposób, że jest to promowanie radości, radości z bycia kobietą, promowanie świadomości bycia kobietą. No, ale to jest niedopuszczalne żeby kobieta, czy mężczyzna z większym BMI mógł dbać o siebie. Tacy ludzie jak ja powinni być ujebani tłuszczem, jebać potem, nie myć się i cały czas mieć w ręce jakiegoś fast fooda żeby dać satysfakcję wszystkim, że tak właśnie żyje człowiek o większej wadze. Brudny, spocony, smutny i poniżony. Bo przecież to wszystko na własne życzenie, a w świecie idealnym nie ma miejsca na takich słabeuszy...
Oczywiście jeżeli ktoś się ze sobą czuje źle i chce coś z tym zrobić, proszę bardzo, rób, czuj się lepiej, czuj się ze sobą jak najlepiej potrafisz, ale nie wmawiaj innym, że oni też się pewnie źle ze sobą czują i powinni coś z tym zrobić. Bo może zwyczajnie kurwa nie chcą, albo nie mogą.
Pozdrawiam gorąco. Tomasz.