Niech będzie pochwalony dziś. Zanim napiszę kolejną część "marzeń" pozwolę sobie przerwać to innym postem, którego zapragnąłem napisać tuż po ściągnięciu prania ze sznurów na balkonie.
Otóż zauważyłem, że cieszę się z tego, że pranie mi wyschło szybko i ładnie pachnie powietrzem :)
Co tu się odpierdala? Ano starzejemy się! Niby to nic nowego, nic odkrywczego, ale zabawne jest jak bardzo człowiek się zmienia i jak bardzo w sumie nie mamy wpływu na takie rzeczy. Jesteśmy młodzi, buntujemy się, wkurwiamy rodziców. Boję się w przyszłości o siebie, bo w sumie po co tłumaczyć coś gówniarzowi, skoro on i tak ma na to wyjebane i wie lepiej. Nie no prawda jest taka, że nawet jeżeli na tamtą chwilę gówniarz ma wyjebane, to przychodzi taki moment w dorosłym życiu, że zaczyna się rozumieć, że tak naprawdę żyje się według tego, co przekazali nam rodzice. Jak byłem młody, tata czasem uraczył mnie złotymi myślami, ale wtedy mimo, że wiedziałem, że są to mądre słowa, to tak nijak się miały do mojego życia. Gówniarz, chodziłem grać w piłkę, jakaś impreza, co mi więcej było do szczęścia potrzebne. Teraz po latach wiem, że dzięki tym radom mam poglądy na swoje życie takie a nie inne, jestem człowiekiem honorowym, słownym i nie jestem pizdą, co sobie z gęby robi dupę. Jest to dla mnie bardzo ważne, bo przy tym całym skurwiałym świecie najważniejszymi wartościami jest miłość i przyjaźń, a czym zapracować na przyjaźń, jak nie lojalnością?
Trochę odpłynąłem, od prania, po przyjaźń, ale wszystko to ma związek z dojrzałością. Wiele rzeczy robię, planuję za późno, ale pewne wartości są niezmienne i dobrze mi z tym.
Zresztą kto nie żałuje pewnych decyzji w życiu, niech rzuci kamieniem. Warto jest się po prostu z tym pogodzić, w głównej mierze z samym sobą i wyciągnąć wnioski i uczyć się na błędach. Da się, zapewniam, ale trzeba włożyć w to wiele świadomej pracy. Najczęściej trzeba na pewne sprawy spojrzeć z boku i zobaczyć jak to jest, gdy się spierdoli. Często wtedy jest już za późno, ale wyniesione nauki mogą bardzo zaprocentować w przyszłości, jeżeli oczywiście tego chcemy.
Dobra, to idę dalej zwijać pranie :)