Cebula jest zdrowa, cebulactwo już nie...


Witam gorąco po przerwie! Gorąco, bo piję Theraflu (lokowanie w chuj) i jest mi autentycznie gorąco.
Nie mniej gorąco jest w mojej głowie po przeczytaniu o zakończonej przedwcześnie promocji w Lidlu, w której to można było zwrócić OPAKOWANIE w razie niezadowolenia po spożyciu/zużyciu danego produktu.
Jest to bardzo fajny krok, bardzo fajna inicjatywa, tylko ktoś nie zdawał sobie sprawy, że większość naszego narodu ma IQ gołębia zapierdalającego po parapecie z giętkim, pustym łbem, wpierdalającym co mu się podrzuci. Cóż mógł sobie pomyśleć klasyczny cebularz jak nie: "Kurwaaa, jak zajebiście, można ich wyjebać, kupimy "parufki" z Pikoka, ojebiemy i nam zwrócą kasę barany he he he".
Każdy z myślących Polaków (czyli 7% ludności) pomyślał sobie pewnie, że może być taki incydent, INCYDENT, a nie masowa wyjebka.
Szczerze? W ogóle mnie to nie zdziwiło. Wystarczy na co dzień poobserwować zachowania ludzi. Stojąc w kolejce w sklepie, w autobusie, w barze, wszędzie. Jesteśmy narodem jebanych buców, chamów i kombinatorów, których trzeba trzymać za ryj krótko, bo w przeciwnym razie zachowujemy się jak jebane dziki, które wybiegły z lasu i nie wiedzą co ze sobą zrobić. A potem spirala się nakręca i przez Was nienawidzę ludzi, nienawidzę tego jebanego chamstwa i egoizmu.
A widać go wszędzie, na drodze, kurwa przecież 3/4 kierowców jest do odjebania. Szeryfowie dróg, mistrzowie środkowego pasa, czy Sebixy, którzy myślą, że są nieśmiertelni.
Mamy manierę bycia najlepszymi, jedynymi, nieomylnymi. Ale to nie fakt, to maniera, którą sobie wbijacie do tych tępych kurwa łbów. Jesteście chuja warci! Pamiętajcie, że jesteście chuja warci. Możecie sobie wklejać kurwa obrazki, że jesteście najlepsi, nie! Jesteście chuja warci, jeżeli nie patrzycie dalej niż czubek własnego nosa. Nie macie w sobie za grosz empatii. Okazujecie dobro innym tylko gdy macie z tego korzyść. A sterować Wami można jak marionetkami. Wystarczy wrzucić do dyskusji kamyczek pod tytułem polityka. Zajebalibyście się wzajemnie. A tak naprawdę chuja się na tym znacie i jesteście ślepi wierząc, że ktokolwiek ze żłobów, którzy jedzą droższy obiad, niż wy zarobicie w miesiąc, chce dobrze dla Was. Ale wy się nie nauczycie niczego, bo wtedy możecie zaistnieć, pluć jadem, w grupach, gdzie 10 osób się szanuje, a kolejne 10 chcielibyście zabić. Kłamliwa kultura, a za plecami podpierdolicie głupiego posta na Facebooku. I jeszcze się tym kurwa szczycicie. Oczywiście w tym wpisie jest dużo jadu, ale mam na to totalnie wyjebane. Sram na takich cebularzy, naprawdę, jeżeli popierasz takie akcje, jeżeli myślisz, że jesteś najważniejszą osobą na tej ziemi, to sram na ciebie!!!

     Kolejny przykład, bo skoro już się rozkręciłem, to chuj, można jechać dalej.
Wszedłem sobie niedawno na stronkę wesołego miasteczka Energylandia, żeby zobaczyć opinie ludzi na temat tego miejsca. Z czystej ciekawości.
No i oczywiście co królowało? C E B U L A. Wywnioskować można było następujące rzeczy:
1) Ja, Jan Kowalski, przyjechałem z rodzino i nie chcem kolejek przy karuzelach. Macie zamknąć miasteczko, jak jest za dużo ludzi! ("rodzino" i "chcem" napisane z błędem celowo, jakby jakiś gołąb się zawieruszył, wolę wyjasnić).
Tak! naprawdę ludzie w większości przypadków mają pretensje, że są długie kolejki i że powinni zamykać to wszystko w pizdu. Czyli reasumując. Przyjeżdża Jan Cebularz, wchodzi i reszta się nie liczy, wypierdalać, czekać aż się wybawi i chuj. Ewentualnie wpierdalać po dwie osoby na siedzenie, bo wtedy można rozładować kolejki. Oczywiście pretensje o kolejki są głównie do obsługi. No przecież logiczne, że gość pilnujący bezpieczeństwa jest odpowiedzialny za to, że wpuści tylko tyle ile można...

2) Drogo. Wszystko drogo, jedzenie drogo, picie drogo, wszystko drogo.

O ile można się przypierdolić, a wręcz jest to dosyć słuszne, do płatnego parkingu (sprytna zagrywka, bo nie ma za bardzo gdzie zaparkować) to kurwa mać, ktoś się dziwi, że kawa jest droższa niż w szpitalnym automacie? Błagam!


3) Osoby powyżej 1.95cm wzrostu nie mogą korzystać z wszystkich atrakcji!

Ciekawe dlaczego...Myślę, że to tak specjalnie, z zazdrości, że ktoś jest wyższy od projektanta karuzeli. Producent rollercoastera pewnie był karłem, grając w kosza dostawał w pizdę od wyższych kolegów i teraz się mści!

To samo w drugą stronę, narzekania, że dzieci, poniżej 140cm nie mogą korzystać ze wszystkich atrakcji i są smutne. No po prostu kurwa no nie!

4) Za grubych nie wpuszczają.

Gość się żali, że za każdym razem gdy przychodziło do wejścia na ekstremalne karuzele, słyszał, że się nie zmieści. Pisze, że to był jak strzał w twarz, za każdym razem. Że nikt z obsługi wcześniej mu nie powiedział, że w kasie mu nie powiedzieli, a na koniec miał pretensje, że nie otrzymał zwrotu za bilet. Czyli przed kasami powinna stać waga, dietetyk, ciśnieniomierz i chuj wie co jeszcze..No i koniecznie obsługa, która przez 12 godzin za psie pieniądze wysłuchuje pierdolenia o kolejkach, powinna chodzić i patrzeć w kilometrowej kolejce, kto się nie zmieści. Wtedy pewnie to nie byłby strzał w pysk..
Latem gdy byłem w tym drugim wesołym miasteczku...jak ono się nazywa....Aaaaa Inwałd! Park miniatur! No i tam była karuzela, na której ledwo, ale to ledwo się dopiąłem, ze względu na mój bęben. Pomyślałem sobie wtedy, że aż takim grubasem nie jestem, a mimo to jechałem na pełnym wdechu, więc człowiek o większej budowie niż ja miałby problem, ale logicznym jest, że jak zapnie się automatycznie tym samym zabezpieczeniem mnie i 12 letnią Klaudię ważącą 40kg to musi być to tak wypośrodkowane, żeby jej nie wypierdoliło w kosmos przy pierwszym szarpnięciu, prawda?

Ale co ja tam wiem... Jak zwykle się czepiam :) I jestem chamski, dużo przeklinam...

No i chuj, no i cześć....